Coffe & Book

Coffe & Book
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tsundoku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tsundoku. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 października 2013

Popołudniowa Kawa. Zbieractwo (nie)pospolite

To już ma nazwę. Doczekało się definicji słownikowej. Wymyślili ją Japończycy.
Nazywa się tsundoku.
O czym piszę? O tym, co ostatnio robię niemal notorycznie. Kupuję książki. Oczywiście, nie jest to żadna nowina, robię to odkąd posiadam minimum własnych pieniędzy, ale dawniej przynajmniej zakupione książki czytałam. A teraz odstawiam je na półkę, co najwyżej przejrzawszy, pomacawszy kartki i obwąchawszy papier. Książki stoją na regałach, piętrzą się w stosikach lub szwendają rozrzucone tu i tam po domu, ale nie są czytane. 

Z niewiadomych przyczyn nagle z Czytelnika przekształciłam się w Kolekcjonerkę. Nie wiedzieć kiedy liczba nieprzeczytanych własnych książek sięgnęła kilkudziesięciu i z każdym kolejnym dokupionym czy - wstyd przyznać - podarowanym woluminem, liczba ta wzrasta.Nabycie czytnika nieco przystopowało zakupowe szaleństwo, ale wcale nie przyczyniło się do zredukowania nieprzeczytanych tytułów w wiedźmim księgozbiorze. Jak tak dalej pójdzie to i emerytura okaże się czasowym deficytem. Straszne.